Święty Marcin w Poznaniu

marcin sw-katedraNa obrazie w poznańskiej katedrze święty Marcin wjeżdża konno w bramę miasta Amiens. Stoi w niej drżący z zimna biedak. Marcin odcina więc litościwie połowę swojego płaszcza legionisty i przyodziewa go. W tym samym momencie w Niebie okrywa się nim sam Chrystus… Dalej legenda głosi, że koń świętego miał w tejże bramie zgubić podkowę – i do niej to właśnie nawiążą w późniejszych wiekach poznańscy piekarze.
Kościół pw. św. Marcina ufundowany został najprawdopodobniej w początkach XII w, a więc jeszcze przed lokacją Miasta Poznania na lewym brzegu Warty. Zbudowany został niemal od nowa w XVI wieku, a po II wojnie swiatowej odbudowano go nawiązując do tych właśnie, późnogotyckich form. Wokół kościoła powstała osada Święty Marcin (zamiaszkana głównie przez rzemieślników), a na miejscu dawnego traktu wytyczono drogę, która jest dziś jedną z głównych ulic miasta. Szczególne znaczenie zyskała na początku XX wieku, kiedy u jej wylotu powstał pruski zamek cesarski – dziś nazywany najmłodszą monarszą rezydencją w Europie.
Według miejskiej legendy to właśnie na odpuście w parafii św. Marcina w 1891 roku pojawiły się po raz pierwszy świętomarcińskie rogale. Według jednej jej wersji proboszcz, chcąc zmotywować cukierników, aby szczególnie przyłożyli się do swoich wypieków w dzień Patrona parafii, ogłosić miał dla nich konkurs, a powstałe w jego wyniku smakołyki rozdać ubogim. Według innej piekarze i cukiernicy w odpowiedzi na apel ksiądza po prostu przynieśli liczne wypieki, a jeden z nich upiec miał aż trzy blachy rogali. W późniejszych latach do inicjatywy proboszcza dołączało się coraz więcej ludzi i przed wojną poznańscy rzemieślnicy przynosili też mięsa i chleby, aby każdy mógł w ten dzień najeść się do syta.
Do dziś przetrwała tradycja wypiekania rogali… Rzemieślnicy zrzeszeni w Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu sprzedają w dniu św. Marcina średnio 250 ton tych smakołyków. Sprzedaż w skali rocznej wynosi zaś około 500 ton, co stanowi 2.500.000 sztuk rogali.
Jak powstają? Półfrancuskie ciasto jest czterokrotnie wałkowane, a następnie dzielone, cięte w pasy i nadziewane farszem z białego maku, wanilii, mielonych daktyli lub fig, cukru, śmietany, rodzynek, masła i skórki pomarańczowej. Każdy szanujacy się cukiernik ma jednak własną, pilnie strzeżoną recepturę. Cukiernie, które sprzedają rogale świętomarcińskie muszą mieć specjalne certyfikaty. Taki „certyfikowany” rogal ma odpowiednią gramaturę – od 20 do 25 dkg i jest przygotowywany według odpowiedniego przepisu. W Wielkopolsce certyfikat na wypiekanie rogali świętomarcińskich posiada ponad stu cukierników. Są one przyznawane na rok i należy je odnawiać przed każdymi imieninami ulicy Święty Marcin.
Gospodarzem wznoszącej się u wylotu ulicy Święty Marcin dawnej rezydencji cesarskiej jest obecnie Centrum Kultury Zamek. Nawiązując do tradycji zabaw i festynów, którym od wieków patronowali rozmaici święci patronowie danych miast, dzielnic, czy ulic, w 1994 roku Centrum kultury wyprawiło po raz pierwszy imieniny ulicy. Od tego czasu obchody te stały się poznańską tradycją. 11 listopada, po sumie odpustowej odprawianej w kościele pw. św. Marcina, barwny korowód rusza ulicą z jej Patronem w stroju rzymskiego legionisty na czele. Święty konno zajeżdża na plac przed Zamkiem, gdzie z rąk prezydenta otrzymuje klucz do bram miasta. Imprezie towarzyszą często różnego rodzaju wystawy, koncerty, filmy, spektakle teatralne, pokazy fajerwerków…
Więcej informacji oraz zdjęć znajdziecie na: http://www.poznan.pl/mim/swmarcin/
Polecamy i zapraszamy do Poznania w Narodowy Dzień Niepodległości na imieniny ulicy Święty Marcin i pyszne świętomarcińskie rogale.