Fara i Kolegium Jezuickie

15Jezuici przybywają do Poznania w 1571 roku i rozbudowują kościół p.w. św.
Stanisława. Zakładają także kolegium, które z biegiem czasu stać się miało jedną z najlepszych uczelni w Polsce, uczelni wszakże, której, na skutek protestów Krakowa i Wilna, nie dane było stać się akademicką… Aby wznieść budynki, zarówno  szkoły, jak i nowego, większego kościoła, jezuici własnym sumptem przesunąć musieli mury miejskie. Po tym gigantycznym wysiłku – zarówno finansowym jak i technologicznym – za budowę nowej świątyni bierze się włoski architekt – Tomasz Poncino. Nie wziął on jednak pod uwagę, bądź też zbagatelizował fakt, że teren w tym miejscu był wyjątkowo podmokły, z racji bliskiego sąsiedztwa fosy, zasilanej przez wody okresowo wylewającej rzeki Warty. Nowo wzniesione ściany zaczynają pękać, Poncino zostaje zwolniony, a dalsze prace architektoniczne przejmują tym razem sami jezuici – kolejni rektorzy kolegium – Natanael Wąsowski i Piotr Abramowicz. Kolejny Włoch na placu budowy pojawia się dopiero tuż przed 1700 rokiem. Jest to,prowadzony z Leszna, Jan Catenazzi, który uzupełnia dzieło Jezuitów.

8Z kolegium związane były także inne wybitne postaci. Jego pierwszym rektorem był Jakub Wujek, któremu zawdzięczamy pierwszy przekład Biblii na język polski, a ostatnim – Józef Rogaliński, wybitny fizyk, chemik, astronom, matematyk. Po kasacie zakonu, podczas zaboru pruskiego, gmach uczelni staje się rezydencją księcia Antoniego Radziwiłła, natomiast w 1806 roku na około trzy tygodnie zatrzymuje się tu Napoleon Bonaparte. Dziś dawne kolegium jest siedzibą Urzędu Miasta Poznania.
A co z kościołem? Kiedy w 1772 roku płonie kolegiata św. Marii Magdaleny, a rząd pruski nie zezwala na odbudowę, jej godność i wezwanie przeniesione zostają na najbliższy kościół – pojezuicki. W nazwie dzisiejszej fary zapisana jest historia tych tragicznych wydarzeń. Świątynia ta ma chyba jedno z najdłuższych znanych wezwań. Bazylika Mniejsza, Fara Poznańska, Kolegiata Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Marii Magdaleny w kościele pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Poznaniu. Niezwykłe, bogate sztukaterie, dekoracja rzeźbiarska i malarska, mistrzowskie zastosowanie iluzji i sumboliki sprawia, że jest to perła POZNAN_bankimydlane (8)sztuki i architektury baroku. W doskonale akustycznym wnętrzu wszystko zdaje się ożywać i poruszać w dźwięku organów, uznawanych za jedne z dwóch najlepszych w Polsce. Ich autor, Friedrich Ladegast, był jednym z najwybitniejszych konstruktorów tych instrumentów w XIX-to wiecznej Europie.